Źródło: Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie, Akta czynności biskupich, AEp 89, rok 1748.
Tytuł sprawy w księdze: „Instigator cum Landecki Parochoin Siemonia vita morum“

To odrębna sprawa dyscyplinarna (kanoniczna) de vita et moribus – o życie i obyczaje duchownego, prowadzona przed sądem (konsystorzem) biskupa krakowskiego, niezależna od wcześniejszej sprawy fundacyjnej dotyczącej dóbr Rogoźnik (choć z nią pośrednio związana).
Sprawę wytoczył Instygator (urzędowy prokurator/rzecznik dyscyplinarny przy sądzie biskupim), na podstawie wcześniejszego procesu remisoryjnego – dochodzenia przeprowadzonego lokalnie przez delegowanych komisarzy, opartego na zeznaniach świadków pod przysięgą.
Ksiądz Landecki nie stawił się na termin (kontumacja), więc sprawę rozstrzygnięto na podstawie akt.

Jego pełnomocnik, Wojciech Myszkowski, próbował podważyć formalną ważność dochodzenia (świadkowie przesłuchani bez udziału obrony, brak pytań krzyżowych) i domagał się: - pełnego uniewinnienia, - uznania dobrego imienia księdza za nienaruszone, - zobowiązania powoda do wskazania donosiciela.
Mimo zastrzeżeń obrony, biskup (książę siewierski) uznał zarzuty za udowodnione i nałożył na księdza Landeckiego następujące obowiązki/kary:
Dekret nakazał wydanie listów wykonawczych z 15-dniowym terminem realizacji wszystkich powyższych nakazów.

Sprawa to typowy XVIII-wieczny przykład postępowania korekcyjnego (correctio) wobec proboszcza – sąd biskupi, mimo formalnych zastrzeżeń obrony co do procedury, uznał za wiarygodne zeznania o pijaństwie i wieloletnim konkubinacie, i zamiast surowej kary kanonicznej (np. suspensy czy utraty beneficjum) zastosował środki naprawcze: rekolekcje pokutne, ostrzeżenie z sankcją na przyszłość oraz dodatkowo „wykorzystał okazję", by przypomnieć księdzu o zaległych obowiązkach administracyjnych (fundacja Rogoźnik) i duszpasterskich (cmentarz).